Czy hostessy kłamią?
Mijamy je prawie w każdej alejce większego sklepu. Stoją zachwalając jogurty, chleb, a nawet różnego rodzaju wędliny i kiełbasę. Są uśmiechnięte i miłe. Zarabiają mało, choć stoją pół dnia na nogach. Gdy je widzimy, cieszymy się, że dostaniemy coś za darmo. Niemal jak dzieci nasze usta wykreślają uroczy uśmiech, gdy otrzymamy mały kubeczek kawy czy kawałek kiełbaski. Należy jednak zachować ostrożność, zwłaszcza jeśli chodzi o produkty z działu mięsnego. Krążą pogłoski, jakoby wędliny, które rozdaje się klientom, są przeterminowane. Powszechnie znane są sprawy dotyczące mycia mięsa płynem do naczyń na stoiskach mięsnych w marketach. Czy jednak te rozdawane kawałeczki są stare? Całkiem możliwe. Być może towar nie nadaje się już do sprzedaży, i dlatego bardzo chcą się go pozbyć. Nie ma na to lepszego sposobu jak poczęstowanie klientów. Być może kąsek, jakiego spróbujemy będzie dobry, ale jeśli skusimy się na kupno kilograma danej wędliny, może okazać się, że nie jest ona świeża. Należy zatem mieć ograniczone zaufanie do pięknej, uśmiechniętej hostessy.
Zakupowe rady .